Microsoft Clarity rozszerza moduł AI Visibility o funkcję Topic Insights, która pomaga ocenić widoczność treści w odpowiedziach generowanych przez AI. Narzędzie analizuje wybrane tematy i prompty, porównuje cytowania domeny z konkurencją oraz wskazuje potencjalne luki w treści. W połączeniu z raportami Citations i Bot Activity daje szerszy obraz obecności witryny w ekosystemie AI. Funkcja jest obecnie dostępna w wersji beta.Więcej o samym narzędziu Clarity: przewodnik Microsoft Clarity.
Przez lata przemysł koncentrował się na danych potrzebnych do sprawnego zarządzania produkcją, logistyką i zapasami. Dziś rozwój AI sprawia, że poprawne liczby w systemach już nie wystarczają - równie ważne stają się kontekst, historia zdarzeń i zależności między procesami. To właśnie jakość i sposób uporządkowania wiedzy organizacji zdecydują, czy sztuczna inteligencja stanie się realnym wsparciem, czy jedynie kolejnym kosztownym narzędziem. W artykule pokazuję, dlaczego Data Governance jest fundamentem skutecznego wykorzystania AI w przemyśle.
OpenAI zaprezentowało rodzinę GPT-5.6: Sol, Terra i Luna. Modele różnią się możliwościami, szybkością i ceną, więc nie każdy sprawdzi się w tych samych zadaniach. Porównuję ich wydajność, zastosowania oraz koszty API i sprawdzam, czy najdroższy Sol rzeczywiście jest najlepszym wyborem dla biznesu.
OpenAI ogłosiło GPT-Live, nową generację modeli głosowych dla ChatGPT Voice. Jednak najważniejsza zmiana nie polega na tym, że model "ładniej mówi", ale chodzi o sposób rozmowy. GPT-Live działa w trybie full-duplex, czyli może słuchać i odpowiadać w tym samym czasie. Reaguje na przerwania, pauzy, zmianę tempa wypowiedzi i naturalne zawahania, które w normalnej rozmowie pojawiają się cały czas. Ten artykuł nie jest recenzją nowej funkcji w aplikacji. Bardziej interesuje mnie to, gdzie GPT-Live może realnie przyspieszyć pracę zespołu e-commerce, gdzie nadaje się tylko do testów, a gdzie lepiej zostać przy tekście, integracji API albo klasycznym call center.
"Sklep rośnie". Przychody wyglądają coraz lepiej. Kampanie dowożą zamówienia. W panelu reklamowym widać niezły ROAS. W GA4 sprzedaż też wygląda poprawnie. Wygląda super, ale potem przychodzi koniec miesiąca i okazuje się, że na koncie nie zostało tyle pieniędzy, ile powinno. To jeden z najczęstszych problemów w sklepach internetowych. I bardzo często nie wynika z tego, że sklep "źle sprzedaje”. Wynika z tego, że właściciel sklepu patrzy na marżę zbyt prosto.
Claude Fable 5 to jeden z najmocniejszych publicznie dostępnych modeli Anthropic. Jest szybki, bardzo skuteczny w złożonych zadaniach i dobrze radzi sobie z długim kontekstem. Ale ma też drugą stronę: nie jest tani. Dlatego najważniejsze pytanie brzmi: kiedy jego użycie ma sens biznesowy? Fable to nie jest zabawka do każdego promptu. To raczej narzędzie do większych zadań: migracji katalogu, analizy danych produktowych, researchu dużego klienta, strategii kampanii, audytu serwisu albo pracy na wielu dokumentach równocześnie.
W e-commerce dane produktowe są kręgosłupem sprzedaży, marketingu i magazynu. Dopóki asortyment jest mały, nikt się nimi nie przejmuje. Problem pojawia się przy skali: dochodzą warianty, marketplace i integracje z ERP oraz PIM, a wtedy pytanie, który produkt naprawdę sprzedaje dana kampania, przestaje mieć oczywistą odpowiedź. Zwykle dlatego, że SKU w sklepie, EAN u dostawcy, item_id w GA4 i indeks ERP nie są spójnie zmapowane.
Business glossary brzmi jak dokument z korporacji, ale w mniejszej firmie bywa jednym z bardziej praktycznych narzędzi zarządczych, jakie można wprowadzić w tydzień. To po prostu spisana umowa o tym, co znaczą kluczowe pojęcia: konwersja, aktywny klient, przychód, marża, zwrot, lead kwalifikowany. Nic więcej i nic mniej.
Rozjazd liczb między GA4, CRM i arkuszem na zarząd to jeden z najczęstszych powodów, dla których ktoś dzwoni do analityka. Pytanie zwykle brzmi: które narzędzie liczy źle. Odpowiedź prawie zawsze jest inna - liczą poprawnie, tylko każde mierzy co innego. Awaria tagu zdarza się rzadko; częściej brakuje wspólnej definicji tego, co nazywamy sprzedażą, i osoby, która ma prawo ją rozstrzygnąć.
Przychód w sklepie wynosi 500 000 zł, w GA4 widzisz 430 000 zł, a w panelu reklamowym jeszcze inną wartość - i pada pytanie, którym danym ufać. Google Analytics 4 prawie nigdy nie zgadza się ze sklepem co do złotówki i wcale nie musi to oznaczać błędu. Problemem nie jest sama różnica, tylko brak kontroli nad tym, skąd ona się bierze. Ten przewodnik pokazuje 12 najczęstszych przyczyn rozbieżności oraz praktyczną procedurę, która pozwala odróżnić naturalną różnicę od realnego błędu pomiaru.
Używamy plików cookie, aby zapewnić najlepsze doświadczenia na naszej stronie, analizować ruch oraz personalizować treści. Możesz zaakceptować wszystkie pliki cookie lub dostosować swoje preferencje.